Miało być tak pięknie, samolotem z Katowic do Poznania… A jednak będę musiał skrócić sobie wieczór i wyruszyć w przyszły wtorek o godzinie 4:00 rano samochodem, aby przez pół kraju dotrzeć na bardzo ważną międzynarodową konferencję SMD2012. Piszę, że bardzo ważną, bo wiadomo, najważniejsze rzeczy odbywają się Śląsku podczas Silesia SEM 🙂
Byłem w zeszłym roku i mogę powiedzieć parę słów o tym jak było. Do tej pory karmiono Was marketingową papką u Rabinka, Gdaqa, Shpyo i Lexy. Tutaj dowiecie się prawdy, po co się jedzie do Poznania.
Pierwszy dzień
Półmrok, niepewność, dużo gości – to zapamiętałem szczególnie po wejściu do sali kinowej. Potem już było tylko lepiej. Niektóre z prezentacji były średnie, inne inspirujące, najbardziej zapamiętałem Martina McDonalda i motyw ze stopką w jego dodatku do forum. W czasie przerw leciutkie dyskusje z innymi uczestnikami. Tutaj pozdrawiam Leszka z SemSpecialist (coś ostatnio przerwa dłuższa w nowym wydaniu magazynu). Dla mnie najciekawszy był panel dyskusyjny, ok. 50% pytań szło do Kaspara, jednak on bardzo się bronił przed udzielaniem prawdziwych odpowiedzi, ot taka praca w Google.
Do znudzenia powtarzał o linkach przekazujących PageRank, to jest jakaś ich mantra. Nikt tego nie robi, a im się wydaję, że tak. Na szczęście inni bardzo chętnie odpowiadali zamiast niego i wytykali niechęć Google do tłumaczenia się. Ciekawą rzecz podpowiedziała mi wtedy Jane Copland o linkach, kto był i słuchał ten wie o co chodziło. Zapamiętałem też, że my, Polacy powinniśmy lepiej uczyć się angielskiego, bo z zadawaniem pytań było cienko, tylko kilka osób aktywnych, ale plus dla nich bo dowiedzieli się najwięcej. Oczywiście było można skorzystać z tłumacza symultanicznego.
After Party
W zasadzie, gdybym napisał tylko, że ostatni zszedłem z placu boju to trochę bym skłamał. Było nas 8 osób gdy, o 4:45 rano musieliśmy już opuścić budynek Starego Browaru, ale sprzed budynku nikt już nas nie wypraszał. 50% w tej grupie stanowiła śląska ekipa więc jesteśmy z tego dosyć dumni. W czasie after party języki się rozwiązały. Dobrze wspominam rozmowy z Dixonem Jones i Jane Copland, mają ciekawe pomysły i dużą wiedzę.
Nie mógłbym zapomnieć także o polskich kolegach (za dużo żeby wymieniać wszystkich, wiec wspomnę tylko o Michale z SEOGroup, Michale i Kubie z PiO i Wojtku z Wirtualnej Polski), pamiętajmy, że wcale od nikogo nie odstajemy. Myślę, że i na tym afterze będzie wesoło. A będzie, bo alkohol jest czysty, a piwo za darmo bez limitu. Jednak spicie Kaspara nie wchodzi w grę, trzeźwiuteńki chodził przez całą imprezę z fantastyczną koszulką na temat spamu. Ja w tym roku też będę miał koszulkę na niego. No i mam nadzieję, że Mariusz z ittechnology.us nie wylewa za kołnierz 🙂
Drugi dzień
Jako, że drugiego dnia sam miałem coś do powiedzenia, więc przyjechałem godzinę wcześniej do Multikina, żeby się przygotować. To był błąd i w tym roku go nie popełnię. W czasie gdy ja czuwałem przed zamkniętym kinem, MaxROYe i s-ka jeszcze odpoczywali. No nie dziwie się, w końcu 3 godziny wcześniej się dopiero rozstaliśmy. Tego dnia miała miejsce osławiona już prezentacja Kojotka, zebrał wiele pochlebnych opinii, chyba tylko poza jedną, że nie było go na miejscu i wszystko działo się przez Skype. Zainteresowani mogą zgłębiać temat dalej.
Sprawność umysłowa nie była już krystaliczna, ale pozwoliła na odebranie ciekawych prezentacji Dixona Jones i Razvana Gavrilas. Były dosyć komercyjno-sprzedażowe, ale przekonały mnie wtedy do siebie, i od tej pory używam ich produktów. Na przerwie mocno podpytałem Dixona o wiele aspektów działania MajesticSEO – wiedza bezcenna. Wtedy w drugiej sali leciał Facebook Marketing na żywo, czułem, że dzieje się coś ciekawego. Na szczęście nie przegapiłem tego do końca bo mam płytki z nagraniem.
W tym roku
W tym roku plan jest bardziej ambitny. Ponieważ, nie każdy może sobie pozwolić na obecność na takiej imprezie, przede wszystkim z powodów cenowych, postanowiłem, że w ramach Silesia SEM będą publikowane również informacje i materiały z innych eventów branżowych. Tym wpisem rozpoczynam publikowanie w nowej kategorii Workshops wartych uwagi informacji o pojawiających się konferencjach, campach itp oraz relację z nich. Będą to moje relacje lub osób, które są związane z Silesia SEM. Także każdy, kto będzie chciał się dowiedzieć jak było, koniecznie musi się zapoznać z relacją, która się pojawi, dodatkowo uzbrojoną w materiały konferencyjne. To nie koniec nowości Silesia SEM. Oprócz szkoleń zaplanowanych na czerwiec 2012, spodziewajcie się wkrótce czegoś zupełnie nowego.
Poniżej dołączam też fragment z mojej prezentacji na temat „Narzędzi Monitorowania Pozycji”, którą miałem przyjemność przedstawić podczas drugiego dnia Search Marketing Day 2011.
Artur Strzelecki
Ostatnie wpisy Artur Strzelecki (zobacz wszystkie)
- Festiwal SEO 2025 Katowice - 28 marca 2025
- AI Overviews już w Polsce i Europie: Rewolucja w Wyszukiwaniu Google? - 26 marca 2025
- Czy wiadomości mają znaczenie dla Google? Wnioski z eksperymentu EU 2025 - 25 marca 2025
Oj tam, oj tam, zaraz, że „marketingową papką”. Starałem się nie robić zwykłej informacji prasowej zapowiadającej wydarzenie i myślę, że mi wyszło 😉 O poprzednim SMD 2011 mogę powiedzieć tylko tyle co przeczytałem i zobaczyłem wideo z forum MaxRoy. Niestety nie było tam nic o afterze 🙂 Do zobaczenia we wtorek.
Jak dla mnie było to na wielki plus 🙂 Wprawdzie nie miałem biletu, bo jednak zrezygnowałem, lecz do Poznania mam rzut beretem 😉
Co do afterka, to na potwierdzenie jest właśnie ta fotka z miniaturki – 1 litr coca coli z duża ilością lodu… ufff 😉
Bardzo szkoda, że impreza nie odbyła się w Katowicach. Również się na nią napaliłem a zmiana miejsca pokrzyżowała mi zupełnie moje plany. No cóż może w przyszłym roku się uda.
Taka konferencja zaledwie 20 km od mojego miejsca zamieszkania, to było by coś. Ogólnie jeśli chodzi o branżę IT to Śląsk jest w tyle za Wrocławiem, Krakowem, Warszawą i Poznaniem.