Za frazę „oferty pracy” wynagrodzenie miało wynosić 1.400 zł brutto, za frazę „praca za granicą” 500 zł brutto, za „praca w Anglii” 290 zł brutto, za „praca Anglia” 200 zł, za „praca w Norwegii” 180 zł brutto, a za frazę „praca Norwegia” 220 zł brutto za pozycje od 7 do 10.
Przedmiotem sporu było wykonanie przez agencję kompletnej strony internetowej www.yojob.pl oraz jej pozycjonowanie. W związku z tym agencja i klient zawarły dwie umowy, jedna na wykonanie strony, druga na wykonanie usługi pozycjonowania strony internetowej na określone frazy: „oferty pracy, praca za granicą, praca w Anglii, praca w Norwegii, praca Norwegia”.
Pozycjoner zobowiązał się do skonfigurowania kodu strony, tak aby była „przyjazna” dla wyszukiwarek. Jednocześnie zobowiązał się do zachowania jej wyglądu graficznego. Strony ustaliły, że w razie gdy klient rozwiąże umowę poniesie koszty mające rekompensować stratę wynagrodzenia przez pozycjonera. W przypadku rezygnacji przez klienta z umowy miał on zapłacić na rzecz pozycjonera 30.000 zł.
Klient jednak zgłaszał błędy działania strony internetowej, która również została wykonana przez pozycjonera. Po kilku miesiącach klient wypowiedział umowę o pozycjonowanie za efekt, ponieważ jego zdaniem, strona nie działała prawidłowo. Z orzeczenia wynika, że klient nie zapłacił nic za pozycjonowanie strony, mimo osiągnięcia efektu zapisanego w umowie.
Spór zakończył się przegraną pozycjonera, m.in. dlatego, że nie można zastrzec kary umownej, gdy ktoś wypowiada umowę.
VIII Ga 372/14 wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Szczecinie
Przeczytaj inne artykuły nt. spraw sądowych dotyczących pozycjonowania:
- Kara więzienia i dozór kuratora za nie wypozycjonowanie 10 fraz
- Wyroki sądów apelacyjnych w sprawie nieuczciwego pozycjonowania
- Sąd Okręgowy orzeka w sprawie umowy i faktur za pozycjonowanie
- Jak uniknąć odszkodowania za zerwanie umowy o pozycjonowanie
- 10 000 zł kary za cudze słowa kluczowe w Google AdWords
Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.
Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.
Artur Strzelecki
Ostatnie wpisy Artur Strzelecki (zobacz wszystkie)
- Festiwal SEO 2025 Katowice - 28 marca 2025
- AI Overviews już w Polsce i Europie: Rewolucja w Wyszukiwaniu Google? - 26 marca 2025
- Czy wiadomości mają znaczenie dla Google? Wnioski z eksperymentu EU 2025 - 25 marca 2025
Arturze, wyrok sądu nie jest za to, że nie ma efektu i niewiele miał wspólnego z tym. Problemem jest kara umowna, która jak napisali nie była po to by ktoś odzyskał włożoną kwotę tylko „Jej zastrzeżenie miało doprowadzić do przymusowego zachowania stosunku obligacyjnego przez
pozwaną, nawet w sytuacji gdyby umowa o pozycjonowanie strony internetowej nie była prawidłowo wykonywana”
To tylko pokazuje, że jak się ma słabego prawnika to takie głupoty w umowie kosztują.
Swoją drogą to prawnik wskazałby, że kara umowna nie może być wzięta z „czapy” bo wtedy zawsze jest po prostu straszakiem :/
Dobrze, że go nie oskarżyli o to, że podpisał tą umowę tylko po to by wyłudzić odszkodowanie 🙂
Jak widać mało kto przeczytał całość uzasadnienia. Oraz dostrzegł fakt, że strona nie była gotowa. Więc nie jest to wyrok „za brak efektu” a za brak strony dla której frazy efekt miały. Jak widać sporo osób nadaje własne, bzdurne tytuły nie zgodne z prawdą.
Jak widać, niewielu czyta ze zrozumieniem. Tytuł to gra słów, a to że chodziło o wadliwą stronę, zarówno znajdziesz na memie, jak i w tekście, jak i w tekstach na FB i G+.